poniedziałek, 17 sierpnia 2009
TYLKO DLA WYBRANYCH - SUKIENKA CHANEL
TYLKO DLA WYBRANYCH - SUKIENKA CHANEL 
(EXCLUSIVE. FROM CHANEL.)

Film dokumentalny, 26 min, Niemcy, 2005
Reżyseria: Cristina Trebbi

U Chanel lato zaczyna się w styczniu. Karl Lagerfeld przygotowuje pokaz,
na którym najpiękniejsze modelki zaprezentują 52 kreacje mistrza.
Czeka nas niezwykła przygoda: razem z ekipą filmową obejrzymy dokładnie,
jak powstaje dzieło znanego projektanta.
Prześledzimy całą drogę pięknej, czarnej sukni wieczorowej.
Od szkicu mistrza, który składał się zaledwie z kilku kresek, poprzez przymiarki,
próby i kolejne zmiany, aż do pokazu. A nawet zobaczymy potencjalną klientkę,
która nie zawaha się i wyda ponad 50 tysięcy euro na tę wyjątkową
kreację - pod warunkiem, że suknia się jej spodoba.
Poznamy też zwyczajne osoby, które ciężko pracują na sukces
mistrza: szwaczki, hafciarki, gońca i szewca.




Lagerfeld od podszewki

Film dokumentalny o życiu i twórczość Karla Lagerfelda nie odpowiada na wszystkie pytania dotyczące projektanta. Nie jest odkrywczy - to autokreacja samego mistrza.

"Lagerfeld Confidential" wyprodukowany we Francji w 2006 r. Rodolphe Marconi udokumentował życie codzienne wielkiego kreatora gdy projektuje suknie, udziela wywiadów, poświęca się fotografii, prezentuje prywatną kolekcję książek o sztuce czy otoczonego najpiękniejszymi modelkami i aktorkami świata. Pokazuje, jak dużą Lagerfeld ma kontrolę nad swoim wizerunkiem. Mistrz odkrywa kolejne twarze, a widz dostrzeże w nim błyskotliwego cynika, intelektualistę zafascynowanego literaturą, filmem i malarstwem, wielbiciela art déco i sztuki współczesnej, fanatyka estetyki, miłośnika luksusu oraz ciepłego człowieka.

Dwa lata pracy i ponad dwieście godzin materiału filmowego zaowocowało dokumentem, który znalazł w oficjalnej selekcji MFF w Berlinie w 2007 roku. Wynika z niego, że Karlów Lagerfeldów jest dwóch jeden wykreowany na potrzeby mediów, a drugi, ten prawdziwy, kryje się za ciemnymi okularami.

Rodolphe Marconi odrzucił obiektywizm i skoncentrował się na tym, co sam, jako artysta, odczuwa w stosunku do legendy Lagerfelda. W tym celu wgłębił się w jego myśli, gusta, poczucie humoru i przeprowadził analizę życia projektanta. Wynika z niej jednoznacznie, że całe jego życie jest sztuką. Wykreował swój wizerunek, a potem stał się wymyśloną postacią, przyznając, że nie zamierza być sobą w życiu publicznym i woli na zawsze pozostać zjawą.

W kategoriach dokumentu, a więc zasad, jakich powinien przestrzegać twórca tego gatunku, ten film to wielkie nic. Nie ma mowy o wielostronnym przedstawieniu bohatera. Reporter idzie za swoją postacią jak lokaj. Kiedy Karl Lagerfeld odrzuci czy przemilczy jakieś bardziej kłopotliwe pytanie, człowiek stojący za kamerą wybucha pełnym zażenowania i podziwu śmiechem. Gdyby rzecz dotyczyła jakiejś ważnej postaci życia literackiego lub artystycznego, film byłby nie do oglądania. Dlaczego zatem da się go oglądać, choć momentami w swym pochlebstwie zbliża się do granic groteski? Odpowiedź jest prosta - ogląda się go jako część świata mody, jako błyszczący odprysk świata glamour. Przypis do pokazów haute couture nakręcony w stylu haute couture. Lubię je oglądać, choć nie dają mi pełni metafizycznych i egzystencjalnych przeżyć.


Wybitny artysta

Karl Lagerfeld to gwiazda tego świata, projektant wybitny. Abstrahując od tego, jak pretensjonalną i odpychającą ma osobowość, jego ubrania są doskonałe. Ma absolutne wyczucie koloru i formy. Nie ma nic wspólnego z mieszczańską elegancją Armaniego ani z kiczowatym przepychem Gianniego Versace. U Lagerfelda ozdób jest tu tyle, ile trzeba, a na tym dyskretnym tle lepiej widać ekstrawagancję jego projektów. Lagerfeld zaczynał w Paryżu jako fotograf mody, przez krótki czas porzucił ubrania i zajął się sztuką, a potem wrócił do mody i zrobił karierę jako ten, który na początku lat 80. odnowił skostniały wizerunek firmy Chanel. Pracował także dla Chloe, Fendi, a nawet dla popularnego H&M. Ma oko do modelek. Wylansował Claudię Schiffer.


Ludzki mistrz

Na filmie Lagerfeld jest taki, jakiego się spodziewamy spotkać, sądząc po tym, jak zachowuje się na wybiegu, kiedy sadzi sztywne kroczki i rozdaje wokół uśmiechy i pocałunki: zapatrzony w siebie, pyszałkowaty, opływający we wszelkie dobra i obłudnie się zarzekający, że sprawy materialne nic dla niego nie znaczą.

Więcej niż poufnego zwierzenia mamy tu rad na temat tego, jak sobie radzić w życiu, kiedy się jest bardzo sławnym i bogatym, np. że „cudownie jest kogoś kochać, ale ta osoba powinna odwzajemniać twoje uczucia” albo „nie cierpię mieszczańskiej idei małżeństwa” czy też „dla ludzi takich jak ja samotność to zwycięstwo”. Jedyny wyłom w tej medialnej ikonie następuje wtedy, kiedy reporter wsiada ze swym bohaterem do samolotu. Lagerfeld przyznaje, że ma słabość - kiedy podróżuje, musi trzymać na podołku poduszkę. Pierwszą uszyła mu niania. Bez poduszki również nie zaśnie. A więc ma (przynajmniej jedną) cechę ludzką.


Postać wyłącznie medialna

O jego życiu dowiemy się tu niewiele. Oficjalna biografia podaje, że urodził się w 1938 r., ale jedna z niemieckich gazet ostatnio sprostowała, że był to rok 1933. Urodził się w Hamburgu, matka była Niemką, ojciec Szwedem, nazwisko brzmi Lagerfelt. Data jest ważna, ktoś urodzony w 1933 r. więcej mógłby pamiętać niż pięć lat młodszy, ale pytanie o polityczną przeszłość jego rodziny oczywiście nie pada. W jednym miejscu reżyser odważy się zapytać o homoseksualizm. - To nie była rodzina bigotów - odpowie Lagerfeld. - Moja przyrodnia siostra była lesbijką i nikt nie robił z tego problemu. A zatem jego dzieciństwo było pasmem szczęścia, odmienność seksualna powszechnie akceptowana. Dlaczego w takim razie wyemigrował do Francji? Jednak innej wersji niż pozytywna tego człowieka nie ma i nie będzie. Pierwsze ujęcie tego filmu: komoda pełna pierścionków, w szufladzie sterta białych kołnierzyków. Dodać do tego czarne okulary i długie włosy związane w kucyk i otrzymujemy medialny wizerunek: Karla Lagerfelda. W tym filmie nie będzie też innej wizji tego człowieka niż medialna. A jednak filmowe obrazy mają swoją władzę, niekiedy podważają to, co on mówi. Pierścionki na palcach tworzą swego rodzaju zbroję. Przed czym mają go bronić?

Inny obraz: wiejska posiadłość gdzieś we Francji, świtanie. Karl fotografuje. Po trawie, wśród rzeźb ogrodowych plącze się owinięty w koc zaspany model i zapewne kochanek. Wedle życzenia swego patrona ustawia się do fotografii w zmysłowych pozach. Przedmiotowe traktowanie ludzi bardziej tu uderza niż za kulisami wybiegu dla modelek. Intymna więź między tymi ludźmi czyni je czymś żenującym.

Poznawczo film nie satysfakcjonuje. Ale pozwala myśleć dalej - o tym mężczyźnie na krótkich wygiętych nóżkach, który potrafi tak cudownie odmienić kobiece ciało. Czym jest dla niego, jak je postrzega, co dla niego znaczy? Niestety, reżyser nie postawił takiego pytania. Albo Lagerfeld je wyśmiał. - opisuje Dorota Jarecka

Inne filmy dokumentalne o wielich projektantach:

Luksusowe profesje (reż.: Philippe Poiret, Andrea Rawlins – Gaston) Planette

Śmierć Gianniego Versace (reż.: James Kent). Planette

Na podastawie:

http://ogladamytv.blox.pl/2007/12/Lagerfeld-nieodkryty.html

http://www.forum.promodels.pl/filmy-o-fotografii-i-fotografach/5808-lagerfeld-podszewki.html

http://www.lagerfeldconfidentiel.com/